sobota, 2 lipca 2011

ZAKŁACZONY KOT, CZYLI KULE WŁOSOWE

Pilobezoary to inaczej zbite kule włosowe zbierające się w przewodzie pokarmowym kota (potocznie  tzw.  „kłaczki”).
Koty to niesamowicie czyste zwierzęta i bardzo dużo czasu poświęcają na utrzymanie swojego futra w idealnej czystości. Spotkałam się z opinią, że koty 30% swojego czasu poświęcają na czyszczenie futra. Moje koty chyba więcej, jeżeli nie śpią, nie bawią się, nie polują, nie jedzą to cały pozostały czas poświęcają na toaletę. Idą spać – myją się, obudzą się, po raz kolejny robią toaletę – tak, jakby podczas snu mogły się ubrudzić :)
Przy częstym wylizywaniu sierści ostrym językiem, nieuniknione jest przedostawanie się jej do układu pokarmowego kota. Ponieważ nie może on wypluć włosów, połyka je. Zazwyczaj kot bez problemu wydala nadmiar włosów (z kałem lub poprzez zwracanie złogów – wyglądem przypominają one kilkucentymetrowe wałeczki filcu), jednak bywa, że organizm nie radzi sobie z ich usuwaniem i wtedy pojawiają się określone dolegliwości. Koty rosyjskie niebieskie mają, co prawda krótkie futerko, ale naprawdę bardzo, bardzo gęste. Ich podszerstek ma długość włosa okrywowego. Dlatego Timoteusz od małego miał  częste problemy z zakłaczaniem. Moje futra, nie dość, że myją się często, to jeszcze wylizują się nawzajem. Dwa wylizujące się koty to piękny widok dla właściciela ( Gala potrafi tak wylizać Timkowi głowę, że wygląda jakby miał czub Czirokeza), ale także dodatkowa przyczyna zakłaczenia.

Po czym można poznać, że nasz kot jest zakłaczony?

U moich kotów główny objaw to utrata apetytu i wymioty. Czasami zaparcia. Przy bardzo dużym zakłaczeniu Timek miał ataki suchego kaszlu. Należy pamiętać, że pilobezoary podrażniają błony śluzowe żołądka, co może prowadzić do ich zapalenia błon i nieżytu żołądka. Dlatego zakłaczone koty tracą apetyt i w konsekwencji także spadają na wadze.

Jak zapobiegać tworzeniu się pilobezoarów?

Weterynarze wymieniają kilka sposobów:

- staranne i systematyczne wyczesywanie kota (zwłaszcza w okresie intensywnego linienia, kiedy rosną temperatury).

- podawanie kotu specjalnej karmy, zawierającej składniki, które kontrolują i ograniczają zaleganie sierści w przewodzie pokarmowym. Zawarte w karmie włókna roślinne pomagają w pozbywaniu się kłębków sierści.

Gala nie je suchej karmy, więc ta metoda w jej przypadku odpada. Przez pewien czas Timek jadł INTENSE HAIRBALL 34, która jak pisze producent dzięki kompleksowi „intense anti-hairball” pozwala na wydalenie dwukrotnie więcej połkniętych włosów. Kombinacja psyllium, o właściwościach śluzotworczych oraz mikronizowanego włókna pobudzają pasaż jelitowy a połknięte włosy są regularnie usuwane z przewodu pokarmowego wraz z kałem, dzięki czemu nie dochodzi do ich kumulacji.Przeciwdziała to powstawaniu kul włosowych i wymiotom. Efekt powinien być uzyskany po 21 dniach podawania kotu wyłącznie karmy INTENSE HAIRBALL 34.
Było lepiej, ale nie idealnie. Na zaparcia świetnie sprawdziła się karma z weterynaryjnej linii Royal Canin Fibre Response. Karmę te stosuje się w przypadku dorosłych kotów z tendencją do zatwardzeń/zaparć oraz z tendencją do powstawania kul włosowych. Timkowi bardzo smakuje a qpale są wtedy codziennie.

- stosowanie past odkłaczających. Są one oparte na bazie oleju, dlatego tworzą wewnątrz przewodu pokarmowego śliską warstwę, która ułatwia przesuwanie się zbitych kłaków sierści. Takie poślizgowe działanie pasty skutecznie zapobiega zaleganiu złogów sierści.

Z past stosowałam Gimpet Malt-Soft Extra oraz Beaphar Malt przeciwko kłaczkom. Moim (czy kocim zdaniem) najlepsza jest jednak Bezo-Pet  pasta zapobiegająca zbijaniu się włosów w żołądku i jelitach firmy VETOQUINOL. Ponieważ nie jest to tania pasta zawsze szukam okazji w sklepie internetowym vetlandia.pl. Zresztą tam kupuję wszystkie pasty vetooquinolu (Uro-Pet, Calo-Pet). W przypadku Gali do ubiegłego tygodnia sprawdzały się przekąski odtłaczające Whiskas Anti-Hairball. Niestety jest już dwuletnią koteczką i jej futerko stało się bardzo gęste. W ubiegłą sobotę po raz pierwszy zwymiotowała kulę włosową. Ostatnio kupiłam w zooplusie  Cat Confect maltpCream
specjalny krem przeciw tworzeniu się kłębków sierści. 
Jest odpowiedni dla wszystkich kotów, nie zawiera dużo kalorii. Wspomaga naturalne wydalanie kociej sierści. Zawiera cenną taurynę (200mg/kg), a co najważniejsze jest bez konserwantów i sztucznych barwników. Cena jak najbardziej akceptowalna - 6 x 15g 5,80 zł a 24 x 15g 19,80 zł.
Futrom baaardzo smakowało :)

- zapewnienie kotu, zwłaszcza niewychodzącemu, dostępu do naturalnego środka odtłaczającego, jakim jest trawa. Trawę dla kotów możemy wyhodować samodzielnie w domu. Jej działanie polega na drażnieniu żołądka i przełyku, co w efekcie prowokuje wymioty i uwalnia kota od męczącej obecności ciała obcego.

Moje koty nie lubią delikatnej kociej trawki sprzedawanej w sklepach zoologicznych. Ostatnio bojkotowały nawet zwykłą trawę, którą mają obecnie  wysianą do skrzynki :(   Najbardziej smakuje im przywieziona z bryłą korzeniową wiejska trawa – ostra, szeroka i szorstka, ale ta nie przeżyła zimy, a nowej jeszcze nie przywiozłam.



Strzałem w dziesiątkę okazała się holenderska kocia trawa kupiona w Kauflandzie. W cenie promocyjnej płaciłam 5, 99 zł (cena wyjściowa 8, 99 zł).

Koty są przeszczęśliwe z nowego paśnika.


Robiąc zakupy sadzonek na stronie internetowego sklepu Hyzop, znalazłam ofertę trawy Liriope. Jest to pięknie, fioletowo kwitnąca odmiana o maksymalnej wysokości 25 cm, szerokości 40 cm. Jest mrozoodporna. Można ją sadzić przy krzakach, paprociach i  innych roślinach, które lubią żyzną i wilgotną glebę. Podobno świetnie wygląda w donicach, więc nadaje się też na balkon. A co najważniejsze, podobno bardzo lubią ją koty i psy. Nie jest tania, jedna sadzonka kosztuje 12,99 zł, ale może przy następnych zakupach w tym sklepie się zdecyduję.  Profilaktyka odkłaczania jest bardzo ważna.

6 komentarzy:

  1. Dziękuję za porady, robię listę zakupów, żeby moja kotka się nie musiała męczyć z tymi kulami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety rosyjskie niebieskie - mimo, że krótkowłose - często się zakłaczają. To dlatego, że mają bardzo gęste futerka. Nasi koci znajomi (zarówno koty długowłose jak i rasy europejskiej)takich problemów nie mają. U nas zawsze kiedy koty tracą apetyt, to sygnał, że się zakłaczyły. Papirus jest "wykończony" przez dwa niebieściuchy. Nie daje rady sam się zregenerować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory nie znałam problemu. Obecnie mam ragdollkę. Wszystko było w porządku do lata, gdy nastały afrykańskie upały. Kicia zakłaczona nieprawdopodobnie :(
      Serdecznie dziękuję za wyczerpujący artykuł. Był dla mnie niezwykle pouczający i pomocny :)

      Usuń
    2. Bardzo się cieszę, że wpis okazał się przydatny. Pozdrawiamy serdecznie :)

      Usuń
  3. Mój kot wygryza sobie sierść po obu stronach tułowia nawet przez sen Ma karmę royal weterynari uspakajającą już kilka msc i nic.Dalej się gryzie i liże. Dostawa zastrzyki które pomagały na 2-3 tyg. Nie wiem co robić. Pomóżcie proszę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podajesz zbyt mało danych np. ile jest kotów/zwierząt w domu; czy coś się zmieniło w życiu kota; czy i jak długo jest sam w domu itp. Prawdopodobnie kot ma problem z łysieniem psychogennym, które w najostrzejszej postaci objawia się "wygryzaniem" futra. Ważne jest jak najszybsze odkrycie przyczyny stresu twojego kota. Przeczytaj sobie 12 rozdział o zaburzeniach obsesyjno-kompulsywnych w książce "Zaklinaczka kotów". Będę o niej niedługo pisać na blogu. Więcej szczegółów możesz podać na maila olaczek@poczta.fm

      Usuń